kasia37123 | e-blogi.pl
Blog kasia37123
Ufff... 2018-02-23

Wracam?


Mam czas?


Może znajdę :)


Tyle się dzieje wokół. Pojawiają się ludzie i odchodzą. 


Na razie chcę się pożegnać.




Ty, która byłaś ze mną od zawsze.


Karmiłaś swoim uśmiechem, spokojem duszy,


która wiedziałaś co i kiedy powiedzieć, 


przytulić zawsze, gdy było mi źle.


Nie oceniałaś, nie karałaś.


Byłaś.


Byłaś i będziesz na zawsze moją babcią,


która dzwoni, zaprasza na kawę i ciasto...


Wie, że czasem brakuje mi czasu, ale zawsze 


Znajdę drogę do Ciebie.


Dziękuję Ci za cierpliwość,


Za twe słowa: Nie jedź jeszcze...


Wiem, że Ty już musiałaś odejść,


I tak ukradliśmy tej rok , dla nas, dla Ciebie...


Poczekałaś na mojego synka,


wiem, że zawsze tego chciałaś...


 


Tylko ta pustka pozostała...


Chcę zadzwonić, wpaść na kawkę, pośmiać się,


posłuchać co u Ciebie .... i nie mogę


 


Ale wiem, że Tobie jest dobrze...


Wiem, że zaczekasz na wszystkich,


Zaparzysz kawkę, postawisz sernik na stole


i będziemy całą wieczność siedzieć przy Twoim okrągłym stole,


opowiadać o Naszym życiu,


troskach i rozterkach....


 


Do zobaczenia babciu,


Moja bratnia duszo,


Do zobaczenia...


Jak dawno mnie tutaj nie było!!! 2015-10-15

Czy do wynurzeń zmusza mnie zawsze nostalgia?


Może...


Mam trochę czasu, więc pojawiłam się...


Dużo zmian w moim życiu zaszło...


Jestem mężatką... z NIM...


Od roku... jest normalnie... czasem ekscytująco a czasem nie :)


życie...


Czasem czujesz ze masz w sobie siłę, żeby coś zmienić i już się rozpaliłeś... biegniesz... wiesz , że wygrasz i nagle jakiś mur wyrasta Ci przed nosem i lądujesz na kolanach....


 


Czuje się czasem jak pochodnia... ludzie, którzy powinni mnie podtrzymywać zabierają mi tlen tak potrzebny mi do tworzenia łuny ognia...


 


Trudno...


 


żyć trzeba i każdy żyje jak chce...


 


moje życie jest jakie jest , ale nie mam co narzekać na życie osobiste....


 


bo nie o nim teraz piszę....


piszę o życiu poza sobą...


poza moim ogródkiem....


poza.... hen poza....


Zakochana:) 2013-01-24

No tak!


Poszukiwania zakończone zostały sukcesem już w lipcu! Choć wtedy nie miałam pojęcia, że to włąśnie TEN!


Ale nawet nie wiedziałam, że to może być własnie On... więc jesatem zakochana i kocham tak mocno jak on mnie...


Zaczyna sie układać powoli...


Dziwne koleje lozu... ten ktoś mieszka pół kilometra odemnie ,,, a ja szukałam tak strasznie daleko.... aż śmiech :)



 


 


Chce... nie chce...a jednak chce... 2012-07-28

A u mnie jedna wielka dezorientacja!


Zachowuję się jak nietoperz, ktoremu ukradli echolokacje!


Tak jest w kwestiach uczuc... nie chcesz ranisz, nie chcesz porzucać... nie wiesz kogo...


Nic nie wiesz!


Ja nie wiem nic...


Nie chce wiedziec!


Chce żyć...


dobrze mi tak było jak było , ale pojawił się ON, ten drugi... i juz nic nie jest takie samo jak bylo kilka tygodni temu...


W kartach losuje tylko koło fortuny...


Fortuna za mnie wybierze czy mam coś zrobić?


Ale co?


Bijac się z myslami i uczuciami i z "tym-co-nalezy"  nie dochodzę do rozwiazania...


Zalecam sobie stagnację...


Nie ruszaj gówna , bo śmierdzi... tak powtarza babcia, ale czy tak mam postapic? 


Moja wina, moja wina... 2012-07-09

A wzsystko jest jakies pokrecone... chce czegos, ale nie chce, bo wiem, ze moge byc nie w porzadku dla kogos na kim moze mi zalezy... 


Wiem, wiem... masło maślane...


Ale słowa nie oddają tego, co chce wyrazic, bo sie nie da...


Z innej beczki... ide na wesele do kolezanki z gimnazjum i potem z kilku lat zycia i wyjazdu do Gebelsow... mianowicie dostalam zproszenie jako ja z osoba towarzyszaca.. przy nich mówiłam do mojego dziecka, ze idziemy na wesele... i nie raczyli sprostowac... dwa tyg temu dowiedzialam sie, ze nie moge zabrac rodzonej corki, bop jej 0przyszla tesciowa nie zyczy sobie tloku...


No Bez Jaj!


Mogę wziasc obcego faceta, a włąsnej córki nie? Nie mam w zwyczaju fochowac, ale w tej suytauacji pasowaloby, bo w koncu czyje to wesele? Poza tym powiedzialm jej, ze przyjde moze wieczorem, jak mama wroci z pracy... nie poddam sie tak latwo i juz! Moja mala ma 4 latka i nic nie wadzi przy obiedzie czy pozniej... i musialam czekac 4 dni na smsa tej tresci:


Kasiek to bedzie dla nas zaszczyt jak przyjdziesz z Zuzia, rozmawialam z przyszłym mężem i jak nie masz innego wyjcia...


Bardzo wylewne zaproszenie, wiec odpisałam:


Przyjdziemy we trojke.


Mimo, iż temat juz troche przysechl, to nadal boli...ale boli mnie, wiec jakos to przeboleje.. pojde!


A najsmieszniejsze, ze na wieczor panienski dostalam zaproszenie smsem kilka godzin przed planowana operacja i nie przeczytalam, bo nie mialam z soba telefonu...ale i tak mialo sie to odbyc na imprezie, na ktora pojechalam z sasiadka, wiec teoretycznie bylam... Śpiewałam sto lat!


GBa!


Nawet tanczylam  z nią itd itd... więc pozwoliłam na to zeby sie dobrze bawila mimo wszystko... chcialam, zeby sie bawila, bo to juz oststani raz zanim kontrole calkowita przejmie jej przyszly...


A ja jak zwykle zagubiona, nie chce, ale się boję... bo w glebi jednak chce!


Chce zeby ktos sie odezwal po to, zeby mu powiedziec, ze nic z tego nie bedzie...


wiem...wiem...


Paranoja 


W końcu wyszło Słońce.... 2012-07-02

Czerwiec nie rozpieszczał nas słoneczną pogodą, ale ostatnie kilka dni chyba zapowiada w koncu przyjscie prawdziwego lata. Temperatura podskoczyla do 30 stopni, a na niebie wysoko świeci słonko. Pogoda od razu poprawia humor i skłąnia do aktywnego wypoczynku.


Latem ciągnie nas nad wode, gdzie czeka nas chłod i chwila orzeźwienia. Wycieczki nad Bałtyk i jeziora nie są tak drogie jak te do Egiptu lub na Wyspy Kanaryjskie, ale też koszyujką swoje pieniądze, ktorych swoja droga zawsze brakuje. Marzeniem wydaje sie podroz na magiczne Goa lub Karaiby.


Bez pieniedzy trudno jednak na realizacje takich marzen. Zastanawiajac sie nad tym stwierdzam, że zaobic sie ich nie da , bo pracy nie ma... Mówi sie, ze pierwszy milion trzeba ukrasc, ale milion na wakacje nie jest potrzebny... Pozostaje trzecia droga... pieniadze trzeba wygrać. Kto nie boi się hazardu i nie boi sie wystawic swoje szczescie na probe moze sprobowac swoich sil...w kasynach... wybierając jedno stąd:   <a href =”http://pl.777bonus.com/hazard-za-darmo.html/”>


Notka 101! Szaleństwo... 2012-06-28

Autentycznie... nie zdawałam sobie sprawy, ze tak długo potrwa mój romans z e-blogami... :)


Aha i chciałam sprostować notkę.... "wszystko do d..."


FAKT! Nie wszystko jest do d... ponieważ... mam znowu papierek, ze jestem ztrudniona, a tym samym pracuje jak po mnie zadzwonia, wiec kilka dni w miesicu... teraz 7..., ale papier jest... dalej szukam pracy... bez skutku, ale jakbym miala popasc w jakis dyskomfort psychiczny, to wolę to mieć w d.pie... a poza tym...


słońce świeci...


CZEGÓŻ MOŻNA CHCIEĆ WIĘCEJ?


 


FAKT! NA wakacje mnie nie stać, ale kupiłam prywatne morze w ekskluzywnej cenie 29,99 o śr. 122cm... i będę pływać... oczami wyobraźni ... i spoglądać na kelnerów z drinkami spod ciemnych okularów, nie zapominając spoglądnąć na seksi tyłeczek...


Ktoś chętny na plaże w kolorze zieleni? zmiesci się jeszcze ... 1,2,3./... zaszalejem: CAŁA POLSKA!


 




Żale... bo co innego pozostało? 2012-06-28

Czasem tak bywa, ze nawet stara krowa zachowuje sie jak nastolatka...aż żal jak się taką spotka...


 Oczywiście nie o krowę tu chodzi, lecz o własne jestestwo... no i po co sobie głowę zajmować takim tworem o małym rozumku i zaciętości harpii...


ale NIE!!!! bo i tak wk*rwia... choć popłynęła w innym kierunku... to nie mozna zapomnieć Fochów, Achów i innych pierdół!


PO co taki ktoś łazi i zatruwa otoczenie? A jak nie jest w centrum, wypina tyłek i mówi... to dowidzenia... zabieram zabawki i idę do domu... tam pobawię się z moim malutkim pieskiem, który lize mnie po buzi jak tylko coś zjadam... Fuj!  


Umysł zryty poprzez samo wyobrażenie zaistaniałej sytuacji... NP: Koleś w toalecie mówi:" Szukam końcówki..." Kto by pomyślał, ze od długopisu... i znowu natłok obrazów...


 


Wszystko do d...!!!! 2012-06-04

Chęć zmain została wymuszona sama.... praca utkiwła w martwym punkcie... brak zleceń... czyli brak pracy... i tak w maju przepracowałam tylko 9 dni! I utrzymaj się Kaśka za te parę groszy... Umowę mam do dziś... jutro jadę do pewnie już "byłej" pracy i jade do Biura pracy... a jak? Może ktoś mniie w końcu zatrudni, bo strasznie dużo wysłąałm już CV i mam wrażenie, ze przestrzeń internetowa jest zawalona moim naziskiem... Muszę szukać...


Mój facet hen tam gdzieś w górach,...w obcym mieście i państwie, gdzie od konca maja nie mozna sie poruszac niczym, co jest spalinowe... wpiepsza małże... i nie wiem nawet co myśli... a trzeba być otwartym i napisać : To mi się podoba, to nie.. albo chcę tego i tego...


Mój facet tez jakoś dziwnie brzmi....


Ale, co jest wkurzające na maksa... jak już mam kogoś... to musi ustawić się jebana kolejka...a ja muszę się bronić przed zakusami... bo przecież jest daleko , a ja tutaj... i oni też....ale nie ...


Nie dam się zwariować...


K*rwa, ale ja już świruję.... 


Jak w piosence: Help! I need somebody... Help... 


Coś mnie zżera od środka... 2012-05-23

Głupia wariatka!


Znowu się nakręciłaś... oj Kaśka!


I stało aię a weekend był za krótki... a teraz? a teraz tęsknię... nie wiem za czym...


Najprawdopodobniej za NIM!


Czemu pracujesz tak daleko?


Przez dwa miesiące nie będę miała sie do kogo przytulic...


Potem moje uczucia ucichną i znowu nie będę umieć przejść z TOBĄ do porządku dziennego...


Czemu to jest takie trudne...


Ale chyba trzeba się troszku nacierpieć, zeby było COŚ dobrego z tego, co jest ledwie zalążkiem...


Tak wariatko...tak... zaczekaj... nic na siłę i nic na szybkiego...


Ale ja chcę TU  i TERAZ!


Masz mnóstwo czasu na to COŚ... ale zaczekaj i nie bądź taka niecierpliwa


...


...


...


...


...


Postaram się.... 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]